! ! ! Baka-yaro ! ! !

Slogan twojego forum.

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2007-08-01 12:24:36

ApatiA
Władca
Zarejestrowany: 2007-05-10
Posty: 599
Zawód: Treser jednorożców
Zboczenie: VK
Rasa: FOREVER ALONE
Piosenka na dzisiaj: FLOW - hey

Zmień przeznaczenie

Zasasy proste: Kierujemy losem bohatera^^ Powiedzmy,że damy mu na imie Tooru;
No więc nasz Tooru może spotykać po drodze, różne osoby, ale skupmy się przede wszystkim na nim.
Kolejna osoba dopisuje następną część przygód Tooru.

Zaczynamy:

Nasz Tooru obudził się rano na podłodze, najprawdopodobniej spadł z łóżka po okropnym śnie. Wstał, ubrał się i zszedł do kuchni...

Offline

 

#2 2007-08-01 14:11:53

mara
Gość

Re: Zmień przeznaczenie

Po czym poszedł na spacerek ze swoim psem xD...

 

#3 2007-08-01 15:22:47

Nirvana_Depresja
Władca
Zarejestrowany: 2007-05-10
Posty: 282
Zawód: Zło
Zboczenie: z obranej raz drogi może być niebezpieczne
Rasa: Urzekająco Fajny Obiekt
Piosenka na dzisiaj: "Bloodline"- Slayer

Re: Zmień przeznaczenie

Tak sobie spacerując przy okazji skoczył do sklepu po fajki. "fuck! znowu podrożały"- pomyślał Tooru, lecz mimo wszystko je kupił. W końcu jak się dotlenić to trzeba xD. Następnie ruszył ze swoim pieskiem do parku. Tam powietrze mimo, że powinno być czyste to nie było. W końcu to park umiejscowiony w dobrze rozwiniętej aglomeracji miejskiej.
  Tooru popatrzył na zachmurzone niebo. Tak dzisiaj pogoda nie prezentuje się zbyt piękna. Pies naszego bohatera biegał wesoło dookoła nóg naszego przystojniaczka. Taa. Może i lubił swoje zwierzątko, ale zawsze chciał mieć coś fajniejszego i bardziej milutkiego np. kociaczka. Ale rodzice się uparli. Ich syn miał mieć zwierzątko odpowiednie dla prawdziwego mężczyzny. Zmutowany genetycznie bulterier, sięgający chłopakowi do pasa miał być takim właśnie odpowiednim zwierzątkiem. Szkoda tylko, że piesek z całej tej radości spowodowanej przez spacer z panem okropnie szarpał smyczą. Tooru musiał się nieźle natrudzić, aby nie przypalić sobie brwi, a jedynie papierosa.
  -Ohayo Tooru-chan!- usłyszał znajomy okrzyk. Lecz nie zdążył już odpowiedzieć na powitanie, gdyż piesek pierwszy ruszył przybyszowi na powitanie. Smycz wyrwała się z dłoni Tooru boleśnie wykrzywiając mu palce.
-Koike! Nieeee!!!- krzyknął zrozpaczony Tooru, przewracając się na ziemię przez siłę szarpnięcia...

-------------
Tooru nazwał swojego psa na cześć wokalisty z J.E., którego jest fanem.


http://img368.imageshack.us/img368/6963/link1fa5.png
http://img360.imageshack.us/img360/6259/pikapikavb3.gif

Offline

 

#4 2007-08-12 14:43:30

Pi-chan
Member
Skąd: Z piełka rodem
Zarejestrowany: 2007-07-26
Posty: 410
Zawód: Polowacz na YAMAPIEGO
Zboczenie: YAMAPI, TESHI
Rasa: Zgadnij zgadnij XD
Piosenka na dzisiaj: Tylko na dzisiaj??
Serwis

Re: Zmień przeznaczenie

Niestety Tooru nie był w stanie nic zrobić. Koike (Teppei) cóż, jakby nie spojrzeć był silniejszy od swego właściciela. Puścił więc smycz przeklinając przy tym rodziców, którzy sprawili mu taką oto wielgachną niespodziankę na urodziny. Szczerze nie interesował go fakt czy kochany pieseczek kogoś zagryzie, ani przez myśl mu nie przeszło, iż może byc ciągnięty po ziemi. Nasz kochany bish wstał, otrzepał się z kurzu:
-Fuck! Moja nowa bluza - powiedział na widok wielkiej dziury wypalonej dogasającym już papierosem leżącym u jego stóp. Rozejrzał się, ale niestety nawet jego sokoli wzrok nie dostrzegł kochanego misiowego Koike. Nawet się ucieszył, bo to oznaczało, że piesek się może zgubić, a co za tym idzie ma szansę na posiadanie swojego ukochanego wymażonego kotka. Na samo wspomnienie o malutkim koteczku na jego twarzy pojawił się uśmiech. Mógł go wziąc od pana Mamoto, który był zaprzyjaźnionym lekarzem. Kotek nadal na niego czeka, Tooru nadał mu nawet imię - Teshi. Wciąż nie rozumiał faktu, że jego siostra może mieć w domu małpkę a on nie może mieć kota tylko tego bydlaka Koike. przypomniały mu się ostatnie urodziny mamy. Małpka siostry wskoczyła mamie na głowę i zepsuła jakże cudną fryzurę, nad którą sztab fryzjerów spędził ładnych kilka godzin. Słyszał niemal w uszach ówczesne okrzyki, zaryczana mała Aya wrzeszczała na całe chyba osiedle "Massu, małpeczko zejdź z mamy proszę cię zejdź z mamy!!!!". Wciąż pamiętał uśmieszki sąsiadów, gdy ich widzieli po tym wydarzeniu.
- Tootu-chan, weż tego psa no proszę cię...- jego rozmyślania i wspomnienia zostały brutalnie przerwane...

----------------------------------------------------
ku wyjaśnieniu kotek został nazwany Teshi z racji faktu iż Newsakowy Teshi kojarzy mi się z takim małym słodkim kotkiem, w którym głęboko zakopana drzemie bestia i nigdy nie wiadomo kiedy się obudzi (Deki wybacz) a małpka została nazwana Massu gdyż na ostatnim koncercie Newsaków Massu był dla mnie malutką kochaną małpeczką na wybiegu


http://img88.imageshack.us/img88/998/howie0318be9.jpg http://img107.imageshack.us/img107/2687/420pxkurosagibannerfl5.jpg

Offline

 

#5 2007-08-13 12:05:39

ApatiA
Władca
Zarejestrowany: 2007-05-10
Posty: 599
Zawód: Treser jednorożców
Zboczenie: VK
Rasa: FOREVER ALONE
Piosenka na dzisiaj: FLOW - hey

Re: Zmień przeznaczenie

Tooru podbiegł do psa, chwycił smycz i z całych sił za nią pociągnął pociągnął. Jego oczom ukazała się twarz (teraz obficie pokryta psią śliną) kolegi.
- Eee... cześć. Eee, no tego... masz coś na twarzy - rzekł Tooru - Chcesz chusteczkę?
- Tak daj mi.. - odpowiedział kolega po czym wziął od Tooru chusteczkę (potem następną i jeszcze jedną xD) i wytarł twarz. - Gdzie idziesz?
- A nie widać? Idę z tą bestią na spacer, bo musi coś zjeść.
- W domu go nie karmisz?
- Nie, Koike już wyrósł z mleczka i wątróbek, teraz sam sobie poluje na jedzenie w parku.
- Eee o.O co on je?
- No jak to co? Koty, psy i ich właścicieli, przeciez to pies ludożerca ^^'
- O.O To może ja już sobie pójdę...
- Jak chcesz, ale wiedz że ciebie nie zje bo cię lubi xD
- Acha to pocieszające, to może jednak zostanę ~~'
Po tej (odkrywającej tajemnice karmiena Koike) rozmowie. Chłopcy poszli do parku. Tam Koike otrzymał trochę wolności, co Tooru spuścił go ze smyczy. Chłopcy zaś poszli alejką, rozmawiając o koncertach szkole i innychtakich tam pierdołach. Z powodu wczorajszego deszczu, alejka po której się poruszali była upstrzona wieloma kałużami w różnych rozmiarach i kształtach. Kolega naszego bohatera zwinnie przeskakiwał nad bajorkami, a sam Tooru od niechcenia przechodził przez sam ich środek (nie chciało mu sie drogi nadrabiać obchodząc kałuże dookoła, czy też skakać). Nagle wchodząc w jedną z kałuż, okazało się, że jest ona tak głęboka, że Tooru cały w niej zanurkował (nagle mu się grunt pod nogami urwał xD) ....

Offline

 

#6 2007-08-17 12:44:54

Pi-chan
Member
Skąd: Z piełka rodem
Zarejestrowany: 2007-07-26
Posty: 410
Zawód: Polowacz na YAMAPIEGO
Zboczenie: YAMAPI, TESHI
Rasa: Zgadnij zgadnij XD
Piosenka na dzisiaj: Tylko na dzisiaj??
Serwis

Re: Zmień przeznaczenie

-Fuck!Fuck!Fuck! jakaś klątwa chyba do jasnej cholery - powiedział zanim wygrzebał się z kałóży.
-Nic ci nie jest? - zapytał kolega jednocześnie bojąc się naszego bisha. Nigdy bowiem nie wiedział go takiego wściekłego.
-Nie! Nic mi nie jest oprócz faktu, iz jestem cały mokry, podarłem swoją nową bluzę, mój pies jest ludożercą i na dodatek nie mam już wcale papierosów to WSZYSTKO JEST OK!!!!!!! - Tooru wydarł się na cały chyba park.
- Dobra już nic nie mówiłem, idę do domu - Jak powiedział tak zrobił.
Zaj...Znowu zostałem sam, ale ja przecież lubię byc sam...-pomyślał Tooru i wstał z tego paskudnego błota.


http://img88.imageshack.us/img88/998/howie0318be9.jpg http://img107.imageshack.us/img107/2687/420pxkurosagibannerfl5.jpg

Offline

 

#7 2007-08-27 20:25:35

Kiba
Szynszymora
Skąd: z Naruto :D
Zarejestrowany: 2007-08-10
Posty: 33
Zawód: uczeń
Zboczenie: Anime,Manga,Hentai... i.t.p
Rasa: niestey biały :(
Piosenka na dzisiaj: Sweet Dreams

Re: Zmień przeznaczenie

Tooru spojrzał jeszcze raz na bluzkę... Była podarta, poplamiona a na dodatek sygnatura "Dir en Grey" się rozmazała.
-Ja p******e!!
Zauważył że jego własny pies biegnie w jego stronę."A niech se biegnie...zaraz on biegnie za szybko i to w moim kierunku!!"
-Nieeee!!Koike nieee....
Pies wywrócił go do kałuży. Teraz byli razem mokrzy i brudni.
-K***AAAAAAAAAAA....NIECH MI KTOŚ DA PAPIEROSA!!!!!!!!!-wydarł się Tooru na cały park.
Jak na zawołanie usłyszał cichy i czuły kobiecy głos który dobiegał z ławki nieopodal:
-Trzymaj...
Gdy się odwrócił w kierunku głosu zobaczył niesamowity widok........

Offline

 

#8 2007-08-28 14:42:32

ApatiA
Władca
Zarejestrowany: 2007-05-10
Posty: 599
Zawód: Treser jednorożców
Zboczenie: VK
Rasa: FOREVER ALONE
Piosenka na dzisiaj: FLOW - hey

Re: Zmień przeznaczenie

Na ławce siedziała prześliczna blondynka o włosach ścieniowanych w dobrym stylu i sięgających ramion, gdzieniegdzie widać było czarne pasemka. Była szczupła i zgrabna. Ubrana była w niebieskie poprzecierane dżinsy i czarną kurtkę z futerkiem przy kapturze. Na nosie miała okulary w grubej czarnej oprawce, na które co chwila wpadała niesforna grzywka. Tooru nie mógł wyjść z podziwu i stał tylko z rozchylonymi ustami.
- Chciałeś chyba papierosa? Czemu tak mi się przyglądasz? Mam cos na nosie? - Spytała dziewczyna.
- Eee.. nie, przepraszam. - Tooru podszedł i poczęstował się papierosem.
- Chyba masz dzisiaj zły dzień? Usiądź, jeśli chcesz możemy trochę porozmawiać, bo akurat mam chwilę czasu. - zagadnęła dziewczyna i wskazała miejsce obok siebie na ławce. Tooru skorzystał z zaproszenia i usiadł.
- Ano mam dzisiaj kiepski dzień. Zaczęło się od tego, że rano spadłem z łóżka, a potem... - Tooru opowiedział dziewczynie wszystko co dziś mu się przytrafiło, a potem słuchał jej dźwięcznego głosu, kiedy opowiadała, że dzisiejszy dzień jest pechowy chyba dla wszystkich, bo też się niezbyt dobrze zaczął dla niej. Tooru był wprost urzeczony ową dziewczyną, lecz czas dany im na pogawędkę minął i dzieczyna oznajmiła:
- Muszę już iść, czas mnie goni. - Uśmiechnęła się ciepło - Może później się spotkamy.
- Ej czekaj! - zawołał Tooru. - Jak masz na imię? Ja jestem Tooru, a ty?
- Na imię mi Hideto. - I znów urzekający uśmiech. Tooru patrzał jak oszołomiony za odchodzącą postacią. "Chyba się zakochałem po raz pierwszy.. nie licząc Ayumi Hamasaki oczywiście" pomyślał i cały czas powtarzał w myślach "Hideto, Hideto... ładne imię Hideto, Hide... zaraz! Hideto to przecież imię męskie! O nie! Czyżbym się zakochał w chłopaku?!?! Nie! Nie może być! Już o nim zapominam!"
Zszokowany Tooru wrócił do domu i resztę dnia przespał. Mimo usilnych starań nie mógł zapomnieć o Hideto, nawet mu się śnił. Tooru zaczął już nawet myśleć co rodzice by powiedzieli gdyby im go przedstawił. W sumie Hideto był tak łądny jak dziewczyna, więc mogliby się nie skapnąć, że jest chłopakiem. Nadeszła noc a Tooru nie mógł myśleć o niczym innym niż urzekająco pięknym chłopaku o imieniu Hideto...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo